Kiedy indziej!
Tym razem o czymś znacznie ważniejszym.
Ponoć nie chwali się dnia przed zachodem słońca, ale co tam!
Jakiś czas temu mój doktorek powiedział mi, że będąc w podróży w Brazylii, w jednym z klubów widział tancerkę zabójczo do mnie podobną i że mam bardzo brazylijską urodę. Rozbawiło mnie to, ale kiedy okazało się, że jest w tym garść- bo nawet nie szczypta- prawdy, to już przestało mi być do śmiechu. Po jakimś czasie wyszło na jaw, że faktycznie moje geny są nietutejsze i niestety, ale nie jest to dobra karta, kiedy szuka się dla siebie dawcy szpiku. Okazało się, że na całym bożym świecie nie ma dla mnie genetycznego bliźniaka, a ostatnią moją nadzieją mieli być właśnie Brazylijczycy! Po przekopaniu brazylijskiej bazy potencjalnych dawców szpiku okazało się jednak, że niestety ale i tam nie ma dla mnie zgodnego dawcy...Właśnie dostałam telefon! W Brazylii zarejestrował się nowy dawca! Czekają go jeszcze szczegółowe badania, ale wygląda na to, że będzie w pełni zgodny!
Brazylio!!! Życzę samych goli na Mundialu!!!

