niedziela, 1 maja 2022

Rak płuc - kolejny rozdział mojego życia

Nie wiedziałam jak zacząć. Bo jak 7 lat po wyleczeniu się z nowotworu złośliwego powiedzieć o tym, że mam kolejnego? I że to rak płuc z przerzutami? Powiedziano mi, że jestem bardzo skomplikowanym przypadkiem. Przerzuty dyskwalifikują mnie z operacji, a dotychczasowe leczenie z powodu Chłoniaka Hodgkina (radioterapia śródpiersia o bardzo wysokiej dawce, ciężka chemioterapia, immunoterapia, 3 autologiczne przeszczepy szpiku) mogą mnie dyskwalifikować z leczenia radykalnego, czyli takiego, które jest okropnie trudne dla ciała, ale daje szanse całkowitego wyleczenia. To wszystko złe wieści. Dobre są jednak takie, że to mnie nie przekreśla.



Dziś jadę z chłopakiem i przyjaciółką do Warszawy. Pakujemy się do jednego pokoju, idziemy spać i zrywamy się z samego rana, bo o 8.00 mam konsultacje z prof. Kowalskim zajmującym się badaniami klinicznymi. Czwartek to Kraków i konsultacja z kolejnym naukowcem, dr Zielińskim, który znany jest z tego, że skutecznie poważa nieoperacyjność wielu guzów. Piątek to prawdopodobnie Szklarska Poręba i zabieg bronchoskopii. Tym samym odpowiadam na pytanie - co sobie porabiam na L4 i czy nie nudzi mi się w domu.

Na te wszystkie konsultacje, dojazdy, noclegi, badania wydaję swoje oszczędności w tempie ekspresowym, ale póki co - mam jeszcze co wydawać. Tyle, że minęło dopiero 2 tygodnie od diagnozy RAK PŁUC i stoję dopiero na linii startu tego wyścigu z czasem. Dlatego jeśli nie przekazaliście jeszcze 1% w żadne sensowne miejsce - polecam się.

KRS 0000270809, cel szczegółowy: 4364, Erm

Pieniądze z 1% podatku dochodowego na konta fundacji, a dalej na subkonta podopiecznych spływają dopiero w październiku/listopadzie. Obecnych potrzeb więc nie zaspokoją, ale od listopada mogę już mieć dzięki nim bardziej z górki. Zwłaszcza, że do listopada raczej z rakiem sobie nie poradzę i myślę, że i on też sobie ze mną do tego czasu nie poradzi 😎

Przypominam:

👉 czas na złożenie zeznania podatkowego mija 2 maja

👉 to tzw "przekazanie 1%" podatku dochodowego to skierowanie do organizacji pozarządowych pieniędzy należących do Urzędu Skarbowego, a nie do Ciebie. Przekazując 1% podatku Ty nic nie dajesz i nie Tobie ubędzie (wbrew pozorom nie wszyscy o tym wiedzą).

A zdjęcie poniżej to moje zdjęcie mocy. Fotografia zrobiona parę dni temu po konsultacji, podczas której nie usłyszałam nic dobrego, ale czułam, że sobie poradzę. Tymczasem dziś w szlafroku, pomiędzy atakami kaszlu piszę tego posta i bardzo chciałabym móc go nie pisać, nie potrzebować, nie musieć zasięgać wiedzy, porad, konsultacji, pomocy. Ale jest jak jest. Potrafię wykrzesać jednak z siebie siły i kiedy trzeba - umaluję oko, zawiążę kokardę na włosach, włożę biały płaszcz i ruszę wartko w poszukiwaniu kogoś, kto diluje nadzieją i może poprzeć badaniami jakość swojego towaru.




3 komentarze:

  1. a czy ten . . . ten. . . . tooo nie efekt uboczny tych naświetleń śródpiersia? kciuki mocno <3 !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzeno... Przez te lata brakowało mi Twoich tekstów, ale przecież nie takich... Obejmuję najserdeczniej ❤️ a czy można się dorzucić inaczej niż jednym procentem ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi trudno, ale dla Ciebie nie ma niemożliwego, co? Siły Ci życzę. I szczęścia.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakąś sprawę, z którą chciałabyś się do mnie zwrócić osobiście, możesz to zrobić pisząc na m.erm@vp.pl